Blog
Co z tą Farmą ?
Co z tą FARMĄ?
2023 rok, to dwudziestolecie pracy zawodowej. Jak zmieniła się praca w aptece na przestrzeni tej okrągłej rocznicy? Kto ciekaw zapraszam do lektury, nie napiszę jak szybko przeczytacie ten tekst bo to przecież bez znaczenia, ważniejsze czy będzie ciekawy???? 2003 rok koniec studiów, głowa pełna nadziei wkracza w świat pracy w aptece…roczny staż i pierwsza wypłata 800 zł netto do dzisiejszego dnia pamiętam smak kawy wypitej w jednej z popularniejszych kawiarni w Krakowie, zakup małego notesu, który przez kolejny rok będzie służył za dziennik prywatny stażysty…Dzisiaj pewnie wart krocie na allegro ale wartość sentymentalna nie ma ceny. Idziemy dalej, roczny staż wtedy jeszcze metkowanie towaru metkownicą !!! mycie podłogi czyli tzw. standard jak na tamte czasy. Nikt wtedy się nie krzywił nie marudził robił swoje????.Po roku czasu propozycje pracy w jednej z czołowych firm farmaceutycznych z zagranicznym kapitałem lub biały fartuch i pacjent. Wybrałam to drugie. PWZ otworzył więcej możliwości zarobkowych dyżury, godziny dodatkowe w aptekach sieciowych, indywidualnych. Pięć lat szybko minęło. Od początku pracy w aptece wiedziałam, że chcę być kierownikiem apteki i tak też się stało. Dla młodych osób taka funkcja to duże wyzwanie szczególnie, że studia farmaceutyczne w Polsce nie przygotowują do tej funkcji. Tylko doświadczenie, praktyka i chęć zdobywania wiedzy to jedyne co może być podstawą aby odnaleźć się w tej roli. A rola KIEROWNIKA APTEKI jest trudna. Oczywiście mowa tu o sytuacji kiedy mamy do czynienia z PRAWDZIWYM ZAANGAŻOWANIEM I AUTONOMICZNĄ FUNKCJĄ. Ilość przepisów, formalnych kwestii, ograniczeń prawnych i nagminny brak personelu fachowego to jedne z wielu kluczowych trudności z którymi musi sobie radzić kierownik. Czy trzeba to kochać ? Kochać nie ale lubić i mieć do tego serce już tak, jak do wszystkiego co ma przynieść wymierny efekt. Niemniej praca w aptece kiedyś i dziś to dwa różne światy. Który lepszy? Trudno odpowiedzieć. Uważam, że procedury owszem są niezbędne aby był ład i porządek, natomiast biurokracja może zabić nawet najlepsze chęci a przecież w tym zawodzie powinien być najważniejszy pacjent. Z przymrużeniem oka słucham wypowiedzi osób, które spierają się o OF w naszym kraju. To trochę tak jakby mówić o daniu głównym a nie mieć składników. Kryzys z brakiem personelu aptecznego to nie coś co ma nadejść to już jest. Apteki każdego dnia obsługują pacjentów udzielając porad farmaceutycznych i mało kto ma z tego tytułu dodatkowe benefity. I to nie jest kwestia dodatkowych kursów, studiów etc. , tylko faktu, że coraz mniej młodych ludzi wybiera tę drogę zawodową, a „stara gwardia” ma czas pracy wyliczony co do minuty aby wszystkiemu podołać… A lepiej nie będzie…Zatem co z tą Farmą? Niezmiennie robię swoje i ciągle wierzę, że ta praca ma WIELKI SENS. A miejsca, w których Farmaceuci pełnią usługę OPIEKI FARMACEUTYCZNEJ ostatecznie wybiera PACJENT. Bo miejsca tworzą ludzie????.
